Ubożenie społeczeństwa

Wchodząc do Unii Europejskiej trudno było przewidzieć sytuacje, które niestety dzisiaj zaczynają się pojawiać w krajach w których mieszkają i pracują Polacy. Zdarza się sporo nieprzyjemnych sytuacji, część polityków na niechęci do emigrantów chce zbić kapitał polityczny, zwłaszcza w czasach kryzysu powołując się na fakt zabierania rdzennym mieszkańcom pracy oraz obciążania budżetu koniecznością wypłacania zasiłków bezrobotnym Polakom. Przykładem kraju w którym Polacy są niemile widziani jest Holandia. Partia dla Wolności jest populistyczną partią holenderską, która utworzyła stronę internetową, na której w zamyśle maja być składane skargi na zachowanie Polaków. W Holandii mieszka około sto pięćdziesiąt tysięcy Polaków, a w sezonie dochodzi do dwustu tysięcy, a na stronie ukazało się już około pięćdziesięciu tysięcy skarg, czyli z tego wynika, że na co trzeciego Polaka taki donos znalazł się na stronie. Na stronie tej są pytania typu: Czy życie twoje jest trudniejsze z powodu Polaka, oraz inne tego typu i tak samo nieprzyjemne.

Z każdym rokiem wchodzą do prawa unijnego nowe przepisy, mające na celu większe zintegrowanie społeczeństw poszczególnych krajów, ujednolicenie – w miarę oczywiście możliwości – prawa w poszczególnych krajach Europejskich, jednolite regulacje przeróżnych kwestii. Nie zawsze przepisy te są przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, jednak większość powstających regulacji służy obywatelom Unii – takie przynajmniej są założenia projektu. Obecnie jednym z projektów jest utworzenie takich przepisów, które umożliwią składanie reklamacji odnośnie zakupionych towarów przez Internet. Co ciekawe, przepis ten będzie dotyczył artykułów nie tylko kupionych w danym kraju, lecz na terenie wszystkich krajów Unii Europejskiej. Obecnie w takich sytuacjach często trzeba rozstrzygać spory poprzez sady, co wydłuża bardzo całą procedurę i zniechęca do składania reklamacji. Szacuje się, że nowe rozwiązanie prawne zwiększy zakupy poprzez Internet wielu artykułów przez osoby z innych krajów Unii obecnie bowiem, jak szacują eksperci, tylko 6 procent produktów jest sprzedawanych poprzez sieć dla obywateli innych krajów niż miejsce ich sprzedaży.